The Story About Union J

Opowiadanie z Georgem Rozdział 1

Dzisiejszy dzień zapowiadał się jak najbardziej normalnie. Jednym słowem wielka nuda. Nie miałąm zamiaru wychodzić z domu. Wszyscy moi znajomi byli w udanych związkach, tylko ja byłam sama. Czułam się przy nich dziwnie, jak piąte koło u wozu. Zeszłam na dół do salonu, wzięłam laptopa na kolana i chciałam sprawdzić fejsa.

-Hej siostra! Powinnaś zamykać te drzwi. Jeszcze cię okradną-wpadła do mojego domu Karolina.

-Mhm-odparłam

-Cio jest?

-Nic.

-Widzę, że ci się nudzi, więc mi nie odmówisz.

-Karolina mów co jest.

-Dzisiaj Zayn z chłopakami..

-Skończ-przerwałam jej

-Daj mi dokończyć. Zayn z chłopakami umówili się z Union J, tak pogadać itp, więc stwierdziłam, że pójdziesz ze mną, bo samej będzie mi się nudzić.

-A muszę?-spytałam-mam dziś dzień lenia.

-Tak jak co dzień. Co ci za różnica.

-No dobra...niech ci już będzie.

-W takim razie zbieraj się.

-Co?

-No chłopaki czekają w samochodzie.

-Karolina...

-Też cię kocham-mówiąc to uśmiechnęła się do mnie. Odstawiłam laptopa, poprawiłam make-up i wyszłyśmy. Wsiadłyśmy do samochodu.

-Hej wszytskim-przywitałam się.

-Hej-odpawiedzieli razem i ruszyliśmy.

-Louis przestań się tak gapić na Martynę-odezwała się Karolina-zakochałeś się w niej czy co?-speszony chłopak spuścił wzrok.

-Dojechaliśmy-odezwał się Zayn. Wysiedliśmy i poszliśmy do studio. Chłopaki z Union J już tam czekali.

-Hej. To moja dziewczyna Karolina, a to jej przyjaciółka Martyna-przedstawił nas Zayn.

-Hej. Miło was poznać dziewczyny.

-Hej Martyna jestem George-podszedł do mnie brązowooki przystojniak.

-Hej. Miło cię poznać.

-Ciebie również. Nie sądziłem, że One Direction przyjaźnią się z tak ładnymi dziewczynami.

-Wątpisz w ich gust?-zaczerwieniłam się lekko się uśmiechając

-Teraz już nie-odparł przygryzając wargę i oboje się zaśmialiśmy.

-George chodź już!-wołał go JJ

-Zostaw go, jest zajęty-odparł Josh.

-Chyba musisz już iść-zwróciłam się do mojego towarzysza.

-Emmmm...poradzą sobie sami. Na dole jest fajna kawiarnia, może dasz się zaprosić?

-Z przyjemnością -odparłam i oboje ruszyliśmy w stronę windy

--------------------------------------------------------------------------------------------------

Jest już pierwszy rozdział teraz muszę myśleć nad kolejnymi :D . Miłego czytania :*

Mrs. Shelley